Blog > Komentarze do wpisu
Children's Museum w Indianapolis

Wydawało mi się, że nie ma nic gorszego niż ciąganie małych dzieci po muzeach, ale to muzeum w niczym nie przypomina naszych.  Pięć kondygnacji wystaw tematycznych, gdzie można (a nawet trzeba w myśl wystawionych etykiet "please touch") wszystkiego dotykać, bawić się, przebierać itd.

Spełniło się kolejne marzenie Mai - mogła zobaczyć, jak to jest być paleontologiem i wykopywać kości dinozaurów. Mogła zobaczyć też dorosłych paleontologów przy pracy w laboratorium i zupełnie małego dinozaura rozwijającego się w jaju.

Mogła wykazać się również talentem tanecznym na scenie. Na szczęście był tam taki hałas, że na jej popisy wokalne nikt nie zwracał uwagi. Podstępem udało nam się uniknąć sesji nagraniowej w mini studiu dźwiękowym.

Chociaż wystaw tematycznych było w całym muzeum ok. 20 najwięcej czasu spędziliśmy u Barbie. Wszystkie lalki, jakie tylko można sobie wymarzyć (jedna nawet podawała się za Audrey Hepburn:) w jednym miejscu. Można było zaprojektować nowe ubranie dla Barbie, a nawet wziąć udział w pokazie mody, co z dziką radością uczyniły nasze dzieci.

Szkoda, że musieliśmy pilnować naszych dzieci, bo chętnie sami byśmy zgłębili tajniki niektórych wystaw...

niedziela, 08 sierpnia 2010, achoc

Polecane wpisy

  • Washington DC

    Najsłynniejszy biały budynek w US:

  • Baltimore

  • Brooklyn

    Niektórzy twierdzą, ze Brooklyn to część NYC. My raczej jesteśmy za twierdzeniem, że to zupełnie inny stan świadomości ("Nowy Jork to nie miejsce. Nowy Jork to